Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie

„(…) <Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła>
(…) w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca…”
(Łk 15, 1n)

Z nauczania Kościoła:

„Maryja (…) jest ucieczką  dla wszystkich żyjących z dala od Chrystusa.  Swoją niczym nie zrażającą się miłością pragnie wzbudzić w sercach ufność, że nigdy nie jest za późno: ufność w możliwość przebaczenia; ufność, którą miał syn marnotrawny, gdy powiedział sobie <wstanę i pójdę do ojca>. (…) <Maryja uczestniczyła w odkupieńczej dla nas ofierze Syna, i to w sposób tak bliski, iż zasłużyła, by być przez Niego ogłoszona Matką nie tylko jednego ucznia, ale również  rodzaju ludzkiego, którego Jan był przedstawicielem.” (Paweł VI, Adhortacja „O  Błogosławionej Dziewicy Maryi Matce Kościoła” w pięćdziesiąta rocznicę objawień fatimskich, Rzym  13 maja 1967 r.).

Rozważanie:

Pan Jezus wzrastając u boku swej Matki Maryi w cieniu Domu Nazaretańskiego z dnia na dzień uczył się od Maryi wrażliwości na dolę ludzką: i tę materialną, wyrażającą się w niedostatku chleba, i tę moralną, wyrażającą się  w poczuciu opuszczenia przez Boga.  Maryja sama zjednoczona z Bogiem  przez niepokalane poczęcie i „pełnię łaski” potrafiła w sobie odczuwać zarówno jęk pojmanych przez zło i grzech,  i rozpaczliwe wołanie zbłąkanej ludzkości. W Magnificat wychwalając Boga za wielkiej rzeczy Jej uczynione również potrafiła  dostrzec  miłosierny zamysł nachylenia Boga nad niedolą ludu kroczącego  ciemności: „Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, którzy się Go boją. Okazał moc swego ramienia”. Tym samym wlał w serca ludzkie nadzieję otrzymania łaski pojednania i przebaczenia. 

„O Matko Miłosierdzia (…)
Ty wiesz, że nędza moja
nie obiera mi ufności ku Tobie,
lecz ją jeszcze pomnaża,
gdy widzę, że mój nieszczęsny stan
zwiększa Twoje (matczyne) współczucie.
(…)
Wystarczy mi już to,
że na mnie patrzysz
i mi współczujesz.
Jeżeli Twe Serce lituje się nade mną,
to z pewnością też nie zostawi
mnie bez pomocy.
A jeśli Ty mnie wspomożesz,
to kogóż jeszcze
mógłbym się obawiać.”
(św. Alfons Maria de Liguori)

 (przygotował ks. dr Zbigniew Cieszkowski)

 

MATKA KOŚCIOŁA

„(…) ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował” (J 19,26)

Z nauczania Kościoła:

„Na chwałę  Matki Bożej i ku naszemu pokrzepieniu  ogłaszamy  Najświętszą Maryję Pannę Matką Kościoła, to jest Matką  całego Ludu, zarówno wiernych, jak i  pasterzy, którzy nazywają Ją najukochańszą Matką  (Paweł VI, Rzym 21 listopada 1964 r.).

Rozważanie:

Maryja jest u początków dziejów ludzkości i wszystkich nadziei Odkupienia. W swoim zbawczym zamyśle na Nią wskazuje sam Bóg po upadku pierwszych rodziców : szatan nie będzie panował nad człowiekiem, bo oto <położę nieprzyjaźń pomiędzy tobą Niewiastą. Ona zetrze głowę twoją> (Rdz 3,15). I przyszła pełnia czasów. Maryja stanęła  znowu u początku ery chrześcijańskiej. Pierwsza nosiła Chrystusa, pierwsza na ziemi była z Nim zjednoczona. Maryja jest u początku, u kolebki rodzącego się Kościoła. Na Kalwarii dokonywało się nasze zbawienie, ale na Kalwarii rodzi  się również Kościół Chrystusowy. Rozumie to dwoje: Maryja i umiłowany uczeń.  Oni oboje stoją przy kolebce Kościoła, który potrzebował przede wszystkim Matki. Maryja jako apokaliptyczna Niewiasta obleczona w słońce  staje się Kościołowi ostoją wytrwałości, wierności, cierpliwości i wzroku utkwionego w Bożą perspektywę wieczności.   

„Wołamy dziś (…)
przez przyczynę Matki Chrystusowej
i naszej Matki (…)
Pragniemy dziś przez Matczyne ręce
ubezpieczyć Kościół (…)
a nienaruszony skarb wiary
przekazać następnym pokoleniom.
Czynimy to w niezawodnych dłoniach
Matki Najświętszej, której opieki i pomocy
doświadczyliśmy przez dzieje.
(…)
Bogurodzico Dziewico Matko Kościoła
(…) oddajemy dziś ufnym sercem
w Twą wieczystą,
macierzyńską niewolę miłości
wszystkie dzieci ochrzczonego Narodu
i wszystko, co Polskę stanowi,
za wolność Kościoła w świecie
i w Ojczyźnie naszej,
ku rozszerzaniu się
Królestwa Chrystusowego na ziemi”
(z Millenijnego Aktu Oddania, Jasna Góra 1966r. )

(przygotował ks. dr Zbigniew Cieszkowski)

MARYJA   KRÓLOWA   POLSKI

(…) Jego panowaniu nie będzie końca”

Z nauczania Kościoła:

„Oboje (Jezus i Maryja)  są przez Ojca Niebieskiego, aby spełnić jedno zadanie. Oczywiście w różnym wymiarze, bo inaczej i w innym zakresie wypełnia to zadanie Maryja, która jest Matka Boga-Człowieka, a inaczej w innym zakresie, nieskończenie wyższym i skuteczniejszym wypełnia je Chrystus Zbawiciel i Odkupiciel świata. Jednak Ojciec Niebieski zapragnął, aby wielkie dzieła odkupienia rodzaju ludzkiego dokonane zostało przez Jezusa, ale z pomocą Jego Najświętszej Matki” (kard. S. Wyszyński, Gniezno 2 lutego 1964 r.).

Rozważanie:

Panno chwalebna wiem, że jesteś Królową świata i moja , ale ja chce w jeszcze szczególniejszy sposób poświęcić się  na Twoją służbę, aby mogła mną rozporządzać  według swojej matczynej woli, abyś wszystkim, co do mnie należy swobodnie rządziła i rozporządzała. Matko i Królowo nie pozostawiaj mnie samemu sobie.

Weź mnie Maryjo na swoją własność
i zabiegaj o moje zbawienie.
Nie chcę dopuścić,
by od tej chwili ktokolwiek
przewyższył mnie w miłowaniu Ciebie,
Królowo moja najukochańsza!

(przygotował ks. dr Zbigniew Cieszkowski)

DZIEWICA WSPOMOŻYCIELKA

„Jako dobrzy szafarze różnorakiej łaski Bożej
służcie sobie nawzajem tym darem,
jaki każdy otrzymał ”
( 1P 4,10)

Z nauczania Kościoła:

„Maryja, nowa Ewa, stanęła przy nowym Adamie Jezusie Chrystusie, jako pomoc Jemu podobna. Jako Służebnica Pańska pomogła Synowi Bożemu przyjść na świat w postaci ludzkiej. Pomogła Chrystusowi w dziele Odkupienia. (…) Matka Chrystusa, Pomocnica Jego w dziele Odkupienia i Matka Kościoła, jest najwspanialszą Pomocnicą odkupionej rodziny ludzkiej i każdego człowieka. Widzimy Ja i dziś, jak pomaga ludziom w drodze do Boga. (…) Dziewica Wspomożycielka (…) Królowa Polski  jest tak olbrzymią potęgą w katolickim Narodzie, iż wszystko, co się z Nią łączy, ma wymiary religijno-narodowego programu” (kard. Stefan Wyszyński, Prymas Polski, List  do ludzi dobrej woli, Warszawa  26 sierpnia 1967r.).

Rozważanie:

Maryja okazując pomoc swemu Synowi Jezusowi Chrystusowi nauczyła się odkupieńczej wrażliwości na ludzi w tych potrzebach, które najbardziej łączą człowieka z Bogiem. Przez tę wrażliwość Maryja  staje się symbolem, znakiem i drogowskazem chrześcijańskiej wrażliwości uczniów Chrystusa. Maryjna uwaga „Synu …nie mają” przekonuje nas   o tym, że jako uczniowie Chrystusa po to jesteśmy, aby widzieć, aby być blisko, aby pomagać, aby wspierać choćby naszym modlitewnym wstawiennictwem: Jezu patrz, tylu ludzi niesie ciężar swojego życia, uginają się pod nim, padają pod jego ciężarem  i często nie mają sił, aby powstać!

Uczyń cud przemiany serc naszych, byśmy nie zwątpili, byśmy nie zagubili się i byśmy nie zatracili swej ludzkiej godności i godności dzieci Bożych!

O Maryjo wielka nadziejo nasza!
Daj nam odczuć władzę Twą!
(…)
Proś Syna Twego,
aby panował w duszach naszych,
aby królował miłością
w sercach naszych.
(…)
Niech On wspiera niemoc naszą,
niech On stanie się siłą słabości naszej,
i niech Zwycięski Chrystus
będzie  naszą radością! 

(przygotował ks. dr Zbigniew Cieszkowski)

„Twoja Matka i bracia stoją na dworze(Łk  1,20)

Z nauczania Kościoła:

(…) przez wiarę Maryja stała się Rodzicielką Syna, którego dał Jej Ojciec w mocy Duch Świętego, zachowując nienaruszone Jej dziewictwo (…) w tejże samej wierze odnalazła Ona i przyjęła ów inny wymiar macierzyństwa, który Jej Syn objawił w czasie swego mesjańskiego posłannictwa. (…) w miarę jak odsłaniało się Jej oczom i duchowi posłannictwo Syna, Ona sama jako Matka otwierała się ku tej <nowości> macierzyństwo, jakie miało stawać się Jej udziałem przy boku Syna. (…) Przez wiarę słuchała w dalszym ciągu i rozważała to słowo, w którym stawało się coraz przejrzystsze, w sposób <przekraczający wszelką wiedzę” (por. Ef 3, 19) samoobjawienie się Boga żywego.  Maryja Matka, stawała się w ten sposób pierwszą poniekąd „uczennicą” swego Syna, pierwszą, do której On zdawał się mówić <pójdź za Mną>, wcześniej niż wypowiedział to wezwanie do Apostołów czy do kogokolwiek innego” (Jan Paweł II, Redemptori Mater,20).

Rozważanie:

O Matko moja, Matko dobroci, miłości i miłosierdzia. Oto ja Twoje dziecko stoję w serdecznej ufności możliwie  najbliżej Twego matczynego Serca. Przez Twoją matczyną dobroć i miłość wejrzyj na mnie, ratuj w niebezpieczeństwie duszy i ciała, broń przed złem i grzechem. Spraw, bym ukochany przez Ciebie i ja sam  swoją ograniczoną miłością umiał kochać braci, którzy również są Twoimi ukochanymi dziećmi. Pragnę nigdy o tym nie zapomnieć na wspomnienie Twojego matczynego Serca przepełnionego miłością  do każdego człowieka, za którego Twój Syn, nasz Zbawiciel oddał swoje życie, abyśmy byli jedno.  Wołamy do Ciebie Matko, gdy brat jest przeciwko bratu, bądź z nami,  u Syna wstaw się za nami.

„(…) Kto drugi po Twoim Synu, Matko
troszczy się, jak Ty o rodzaj ludzki?
Kto nas broni bez przerwy
w naszych udręczeniach?

Kto nas  tak szybko wyzwala od pokus,
które nas napastują?
Kto zadaje sobie tyle trudu,
żeby wstawiać się za grzesznikami?
Dzięki wolności i potędze,
które Twoim macierzyństwem
nabyłaś u Syna.
(…)
I dlatego widzimy,
jak człowiek udręczony chroni się  u Ciebie
(…) Twojej przyzywa pomocy”

(św. German).

Zgłoszenie przyjazdu

Zgłoszenie przyjazdu grupy oraz rezerwacja noclegów i posiłków za pomocą formularza

Formularz zgłoszeniowy

DZIĘKCZYNNE PIELGRZYMKI
DZIECI KOMUNIJNYCH
I ROCZNICOWYCH
Informacje dla organizatorów
Formularz zgłoszeniowy

 

Podziękowanie

Dziękujemy wszystkim
dobrodziejom i darczyńcom
za ofiarność na Sanktuarium
oraz na budującą się
Kalwarię Rokitniańską.
Każdego dnia modlimy się za Was –
Drogich nam czcicieli
Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej.
Szczęść Boże!
Podajemy też numery kont:
Parafia rzym-kat
pw. Matki Bożej Rokitniańskiej
Bank PeKaO SA, I O Międzyrzecz
30 1240 3578 1111 0000 4444 3492
ofiara na Sanktuarium
lub
40 1240 3578 1111 0000 4444 3506
ofiara na budowę
Kalwarii Rokitniańskiej